Dzieło Pomocy św. Ojca Pio 20 lat
POMAGAM
Dzieło Pomocy - Facebook Facebook Dzieło Pomocy - Instagram Instagram Dzieło Pomocy - Linkedin Linkedin

Historia Lucyny

W pewnym momencie nie dostałam wypłaty i nie miałam za co zapłacić czynszu. Rodzina nie przyjęła mnie do siebie. Zgłosiłam się do przytuliska dla bezdomnych kobiet…” – historia pani Lucyny

Pochodzę ze Skawiny. Mam 55 lat. Z zawodu jestem pielęgniarką, położną. Pracowałam prywatnie jako opiekunka osób starszych. W pewnym momencie nie dostałam wypłaty i nie miałam za co zapłacić czynszu. Wynajmowałam wówczas dom i musiałam się wyprowadzić. Rodzina nie przyjęła mnie do siebie. Zgłosiłam się do przytuliska dla bezdomnych kobiet. Spędziłam tam niecały rok…

W przytulisku dowiedziałam się o Dziele. Koleżanka, którą tam poznałam dostała miejsce w mieszkaniu Dzieła. To pchnęło mnie do działania. Przyszłam do Dzieła na konsultację z pracownikiem socjalnym. Idąc na pierwsze spotkanie, byłam zdenerwowana, ale rozmowa z panią Anią mnie uspokoiła. Dziś pani Ania pomaga mi w sprawach socjalnych. Mam również konsultacje z prawnikiem, który pomaga mi spłacić zadłużenie. Pod koniec roku pani Ania zaproponowała mi miejsce w mieszkaniu Dziełowym. Byłam przeszczęśliwa, bo miałam już dość pobytu w przytulisku! Dzięki temu wzięłam się za siebie. Udało mi się również z pomocą pana Michała, doradcy zawodowego, znaleźć pracę. Nie jest to praca w zawodzie, ale przydaje mi się doświadczenie pielęgniarskie.  

Dzięki pomocy Dzieła odzyskałam pewność siebie. Będąc w przytulisku, musiałam dojść do siebie, byłam w depresji. Przeprowadzka do mieszkania Dzieła bardzo podniosła mnie na duchu. Dodatkowo, kiedy udało mi się znaleźć zatrudnienie, wszystko zaczęło się powoli odbudowywać. Wreszcie wiem, że żyję. Jak już ułożę sobie swoje sprawy, to chciałabym wynająć mieszkanie. Złożyłam też wniosek o lokal socjalny, ale muszę czekać w kolejce. Gdy już będę miała własne mieszkanie, to chciałabym mieć psa albo kota. Przez całe życie miałam zwierzęta i bardzo lubię się nimi zajmować. 

Mam też dwa marzenia, które chciałabym zrealizować na emeryturze. Jednym jest nauka gry na pianinie – bardzo lubię muzykę klasyczną – a drugim nauka gry w tenisa ziemnego. Nie wiem, czy dam radę, bo mam chore nogi i czeka mnie operacja, ale chciałabym spróbować.  

Lucyna, lat 55  
pielęgniarka,
uwielbia zwierzęta,
marzy o wynajęciu mieszkania

 

Skip to content