Dzieło Pomocy św. Ojca Pio
ZAMÓW KADZIDŁO POMAGAM
Dzieło Pomocy - Facebook Facebook Dzieło Pomocy - Instagram Instagram Dzieło Pomocy - Linkedin Linkedin

18 URODZINY DZIEŁA!

Streszczenie 18 lat historii nie jest łatwe. Nawet opis najważniejszych wydarzeń nie odda wieloletniej pracy osób, którym bliski jest drugi człowiek. Od powstania Dzieła wiele się zmieniło, ale jedno jest stałe i nadal łączy wszystkie osoby wspierające Dzieło – serce do pomagania i wrażliwość na drugiego człowieka. 🥰 ❤️

Liczby nigdy nie oddadzą skali pomocy, jaką Dzieło obejmuje wszystkie osoby potrzebujące. Ale dzisiaj chcemy pokazać Wam 5 kluczowych filarów, na których opiera się Dzieło. Są to:

👉 Pracownicy – jest ich obecnie 37!

👉 Bracia Kapucyni – trzech na pokładzie

👉 Wolontariusze – 99 osób ofiarujących swój czas i chęci do pomocy

👉 Darczyńcy – wszyscy ludzie dobrej woli, którzy wspierają Dzieło finansowo oraz rzeczowo

👉 Osoby bezdomne – które zawsze motywują nas do działania, bo to dla nich jesteśmy! 😊

Dziś stoimy u progu 18 urodzin Dzieła. 🥳 🤩 Jesteśmy wdzięczni, że znaleźliśmy się w tym miejscu i cieszymy się, że możemy dzielić się tą radością również z Tobą!


Początki były skromne…

W 2004 roku, kiedy powstało Dzieło, działalność organizacji ograniczała się do prowadzenia kuchni dla ubogich i łaźni. Wszystko to mieściło się w dwóch prowizorycznych barakach na terenie kapucyńskiego ogrodu przy ul. Loretańskiej 11 w Krakowie. Nikt wtedy nie przypuszczał, że z czasem Dzieło wyrośnie na jedyną w Polsce organizację, tak wszechstronnie pomagającą osobom bezdomnym.

Milowe daty…

W 2010 roku zaczyna działać pierwsze Centrum Dzieła Pomocy św. Ojca Pio przy ul. Loretańskiej 11. W kilka dni po uroczystym otwarciu próg budynku przekraczają kolejne osoby bezdomne. Mogą tu uzyskać pomoc socjalną, prawną, psychologiczną, lekową oraz porozmawiać o sprawach duchowych z braćmi kapucynami.

W 2012 roku rusza projekt mieszkalnictwa wspieranego. Dzieło otwiera dwa pierwsze tego typu mieszkania dla osób bezdomnych, w tym całych rodzin i samotnych mam z dziećmi. Dziś Dzieło prowadzi 13 tego typu mieszkań. Do tej pory skorzystało z nich ponad 130 osób bezdomnych, 60 z nich usamodzielniło się i dziś prowadzi spokojne, godne życie.

W 2013 roku zostaje otwarte drugie Centrum Dzieła Pomocy św. Ojca Pio przy ul. Smoleńsk 4. Pięciokondygnacyjny, nowoczesny budynek w całości jest poświęcony osobom bezdomnym. Na poszczególnych piętrach można skorzystać z pomocy doraźnej (zjeść śniadanie, wziąć prysznic, wymienić lub uprać odzież, ostrzyc włosy) zawodowej (doradztwo, warsztaty przysposabiające do podjęcia zatrudnienia, grupy wsparcia), lekarskiej (Stowarzyszenie Lekarze Nadziei).

Całościowa pomoc w obu Centrach zaplanowana jest tak, by osoby bezdomne mogły uzyskać wszechstronne wsparcie i realnie odmienić swoje życie.

Dla kogo to wszystko?

Dzieło powstało z myślą o osobach bezdomnych, które często są wykluczone, marginalizowane, a nade wszystko samotne i uwięzione w krzywdzących stereotypach. To oni – ludzie bez domu – są sensem istnienia Dzieła, a wśród nich Wojtek, Zofia, Krystian i ponad 1600 innych osób na co dzień żyjących w pustostanach, altanach, noclegowniach… na ławkach.


Kilka historii podopiecznych Dzieła Pomocy św. Ojca Pio:

Jestem emerytowanym wojskowym, ale o pracy w wojsku, a na pewno o misjach zagranicznych, nie chcę pamiętać. Wojsko oraz relacja z żoną doprowadziły mnie do depresji. Któregoś dnia nie wytrzymałem sytuacji w domu i z małą torbą po prostu wyszedłem. Tułałem się po Krakowie. Zacząłem zapijać samotność, smutek… Do Dzieła trafiłem na wigilię dla osób ubogich. Przez wiele lat korzystałem z kąpieli, pralni i przychodziłem po leki. Po długim czasie pan Mateusz, pracownik socjalny, namówił mnie na pobyt w schronisku i leczenie depresji. Odżyłem, przestałem pić i poczułem radość życia.

Wojciech

Wszystko zaczęło się od alkoholizmu męża, który sprawił, że nie mieliśmy środków do życia. Mimo że pracowałam, to na niewiele nam starczało… W końcu dostaliśmy eksmisję z mieszkania. Próbowałam zaradzić sytuacji, ale zatrudnienie uniemożliwiła mi choroba córki – schizofrenia. Natalia wymaga całodobowej opieki. W końcu wraz z córkami trafiłam do schroniska dla bezdomnych kobiet. Tam usłyszałam o Dziele i wkrótce udało nam się zamieszkać w mieszkaniu prowadzonym przez Dzieło. W międzyczasie złożyłam wniosek w Wydziale Mieszkalnictwa i czekałam. W końcu dostałam wymarzony lokal socjalny! Z odłożonych i pozyskanych przez Dzieło pieniędzy, udało się zrobić remont i wyposażyć mieszkanie. Dzieło było i jest dla mnie wielkim wsparciem.

Zofia

Z dnia na dzień mój zakład pracy rozwiązał umowy ze wszystkimi pracownikami. Zostałem też wyrzucony z mieszkania, ponieważ chciałem przełożyć zapłatę czynszu za wynajem do chwili, gdy znajdę nową pracę. Trafiłem na ulicę, sypiałem w pustostanach, parkach. To było kilka najtrudniejszych tygodni w moim życiu. Przyjechałem do Krakowa szukać pomocy. Trafiłem do Dzieła i tu pomogli mi znaleźć miejsce, gdzie mogłem zatrzymać się na jakiś czas. Potem z doradcą zawodowym zacząłem szukać pracy i po dwóch tygodniach udało się! Dostałem drugą szansę! Teraz kolejny cel: samodzielne mieszkanie.

Krystian

Skip to content